Spóźniasz się do pracy? Uważaj, możesz zostać zwolniony!

przez Jakub Krzywolak

HYDEPARK

Wbrew oklepanemu stwierdzeniu, spóźnianie się nie jest w dobrym tonie – szczególnie do pracy. I, o ile sporadyczne przybywanie po czasie zdarza się prawie każdemu, o tyle notoryczne lekceważenie godziny rozpoczęcia dniówki naraża Cię na poważne kłopoty. Poniżej przedstawiamy jakie konsekwencje może przynieść spóźnienie się do pracy.

Każdemu się zdarza

Pewnie co jakiś czas zdarza Ci przyjść do pracy o kilka minut później niż zwykle. To normalne. Zepsuje się autobus, samochód nie odpali, wypadek zablokuje ulicę, albo po prostu zaśpisz. Czasami spóźnienie zasłaniasz prokrastynacją i tendencją do odkładania rzeczy na potem. Jeśli  sytuacje opóźniające Twoje przybycie do pracy przytrafiają Ci się stosunkowo rzadko, raczej nie spotkasz się z surową reprymendą szefa czy krzywymi spojrzeniami kolegów. Pamiętaj jednak, że nawet w sporadycznych przypadkach, warto zachować pokorę i szacunek do współpracowników. Jeśli już przed wyjściem z domu, albo w drodze do pracy, wiesz, że z jakichś powodów nie będziesz na czas, daj o tym znać. Zadzwoń, albo wyślij esemesa do bezpośredniego przełożonego, jeśli trzeba, poinformuj kolegów. Określ, ile potrwa Twoja nieobecność i podaj jej wiarygodny powód. Po przybyciu na miejsce przeproś wszystkich i zaoferuj szefowi, że zostaniesz po godzinach. Jeśli spóźniłeś się kilkanaście minut, pewnie Ci odpuści, ale szacunku nigdy za wiele.

Zła atmosfera w pracy

Wynikiem Twojego zbyt częstego spóżniania się do pracy może być spadek sympatii wśród kolegów. Być może stali się mniej uprzejmi, opryskliwi, coraz częściej zaczynają dawać wyraz swojego niezadowolenia, ostatecznie przestają kryć Cię przed szefem. Ten upomina Cię kilka razy, a w końcu zaprasza na poważną rozmowę. Musisz zostawać po godzinach i odrabiać nieobecności, albo firma potrąca Ci z pensji pieniądze za stracony czas.

Upomnienia, kary i nagany

Jeśli nadal utrzymujesz swobodny stosunek do przychodzenia na czas, Twój przełożony może podjąć bardziej oficjalne kroki niż pogadanka. Pierwszym z nich jest pisemne upomnienie, drugim nagana z wpisem do akt, a w końcu kara pieniężna (jeśli wykaże, że opuszczasz miejsce pracy bez usprawiedliwienia). Szczególnie ta ostatnia może być dla Ciebie dotkliwa, ponieważ jej wysokość może wynosić równowartość Twojej dniówki. Co prawda, łączna miesięczna kwota, nie może przekroczyć 1/10 wypłaty, ale strata nawet kilkuset złotych w tak głupi sposób może zaboleć.

W końcu nie będziesz miał gdzie się spóźniać…

Bo wylecisz z pracy. Oczywiście, kilka spóźnień nie może być powodem wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieokreślony. Jeśli jednak zdarzają się regularnie, poważnie dezorganizują pracę przedsiębiorstwa, a Ty, dodatkowo, niewiele robisz sobie z upomnień i kar, mogą stanowić podstawę do wyrzucenia Cię. I uwierz mi, że będą, szczególnie, jeśli w Twoich aktach znajdują się już pisemne reprymendy. W drastycznych i dobrze usprawiedliwionych przypadkach, szef może podjąć decyzję o rozwiązaniu umowy z Twojej winy, bez okresu wypowiedzenia. Właśnie dyscyplinarka to  najgorsze co może Cię spotkać za spóźnianie…

Syndrom chronicznego spóźniania

Musisz ustalić w życiu priorytety  – co jest dla Ciebie ważniejsze spanie czy praca? Ze spóźnianiem do pracy można poradzić sobie zazwyczaj w bardzo łatwy sposób – ustawiając budzik pół godziny wcześniej i chodząc wcześniej spać. Czasami jednak to nie wystarcza, jak w przypadku Jima Dunbara –  Szkota, który nigdy nie mógł przybyć na czas i z tego powodu pożegnał się z kilkoma miejscami zatrudnienia. Zrozpaczony mężczyzna postanowił w końcu wybrać się do specjalisty, który zdiagnozował u niego syndrom chronicznego spóźniania. Za tę dolegliwość podobno opowiadają nieprawidłowości tych samych obszarów mózgu, które powodują ADHD. Chorzy, mimo swoich najszczerszych starań, spóźniają się zawsze i wszędzie – do lekarza, pracy, kina, na spotkanie. Zanim jednak, podczas rozmowy z pracodawcą, powołasz się na syndrom chronicznego spóźniania, wiedz, że występuje on dość rzadko, a sporo badaczy uważa go za wymysł. Ich zdaniem problemy z punktualnością wynikają ze złych nawyków. Chyba więc nici z wymówki 😉

Jakub Krzywolak

Rozwijaj swoją karierę ze Stapler – oglądaj profile firm, wybierz najlepszego pracodawcę i ekscytującą Cię ofertę pracy. Stapler to także codzienna porcja artykułów – nasi eksperci doradzą Ci, jak działać efektywnie i zostać zauważonym na rynku pracy. Śledź nas na Facebooku i Instagramie!